Wtorek, 16 października 2018 r. imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła | Wtorek XXVIII tygodnia okresu zwykłego | Wspomnienie obowiązkowe Św. Jadwigi Śląskiej

Aktualności

RSS

konferencja - 2 sierpnia 2013

tytuł: Wiara Św. Piotra

autor: ks. Tomasz Gruszto

»
1929
1
0
2 sierpnia 2013 »

Dzień V: Drezdenko - Sieraków

Dzień inny niż wszystkie. Droga do Sierakowa przebiegała wyłącznie przez. Było niemiłosiernie gorąco, a rzadko rozstawione drzewa wokół głównej ścieżki nie dawały żadnego cienia. W takich oto warunkach przyszło mi ... milczeć. Swoją drogę poza snem nigdy tak długo się dałem odpocząc staunom głosowym. Przez puszczę (?) maszerowały trzy grupy: Ottona, Jakuba i niema św. Teresy. Tematem rozważania w tej ostatniej było przebaczenie. Po wewnętrznym wyciszeniu się pozwoliłam, aby Duch Święty swobodnie pokazywał mi osoby, które zraniłam - czynem, słowem czy głupim żartem, który dla mnie mógł być zabawny, a komuś innemu zaniżyć poczucie własnej wartości. Dalej przez myśli przepływali Ci, których najzwyczajniej nie lubię i nie umiem się porozumieć. Oddawałam w modlitwie Jezusowi wszystkie te postacie prosząc o uleczenie zarówno ich, jak i mnie. W lesie panowała zupełna cisza, nawet ptaki zamarły wobec przemożnego skwaru. Była to jednak najgłośniejsza cisza w moim życiu.

»
2655
45
0
4 sierpnia 2013 »

Pielgrzymkowe wspomnienie Powstania Warszawskiego

Po wielkich kłopotach technicznych zamieszczamy pierwszy film z Pielgrzymki. Jutro kolejne odcinki zapraszamy...

»
1486
1
0
8 sierpnia 2013 »

fragment przeznaczony na dzień 1 sierpnia 2013

Zbawienie przez wiarę

»
1310
1
0
6 sierpnia 2013 »

konferencja pielgrzymkowa - 1 sierpnia 2013

temat: Wierzę w Chrystusa prawdziwego Boga i człowieka

autor: ks. Karol Łabenda

»
1778
1
0
1 sierpnia 2013 »

Dzień IV: Bierzwnik - Drezdenko

Dwa dni temu bracia pomagali mi iść, dziś to ja podtrzyymywałam na duchu kolegę. Dołączył do nas dziś i biedny jeszcze nie przywykł do zabójczego tempa marszu. Od pierwszego dnia wędrówki moją uwagę przykuła zasada, którą odważę się nazwać pierwszym prawem pielgrzyma: zakaz marudzenia. Pielgrzym jest uśmiechnięty, wyprostowany i dziarskim krokiem przemierza miejskie, wiejskie, leśne i bliżej nieokreślone drogi, dotrzymując dość szybkiego kroku, choćby już "jechał na oparach". 

Poznałam siostrę, która ma skręconą kostkę, "asfaltówkę" w stopach, dwa pęcherze, a za każdym razem, gdy pytam ją "Jak tam?" uśmiecha się i mówi "Dobrze!". To jeden z wielu przykładów, z których mogę nauczyć się pokory. Każdy kolejny pęcherz jest jakby dowieszonym ciężarkiem do krzyża, który niesiemy na Jasną Górę, każdy z nas w swojej intencji. W tym duchu pokuty inaczej patrzę na moje zbolałe stopy czy głód czasem doskiwierający w drodze. Jednak skłamałabym, gdybym powiedziała, że dzielnie, w milczeniu znoszę chwile próby. Zdarza mi się marudzić, ale od jutro koniec ze stękaniem! Nawet nie będę miała wyboru. Jutro przechodzę do specjalnie utworzonej na ten jeden dzień grupy św. Teresy, aby cały dzień przejść w milczeniu. Wiem jedynie, że tematem rozmyślań będzie przebaczenie.  Co z tego wyniknie, napiszę jutro.

Na dzisiejszy nocleg załapałam się wraz z ośmioma osobami i małymi dziećmi do pobożnej rodziny zamieszkałej w domu jednorodzinnym. Tak więc w "duchu pokuty" siedzę właśnie we własnym pokoju mocząc nogi w wodzie z solą i głaszcząc się po pełnym brzuchu. Gdyby nie chrapanie braciszków zza ściany zapomniałabym, że to "hotel". 

Nie taki straszny żywot pielgrzyma jak go malują.

»
2731
38
0
2 sierpnia 2013 »

fragment przeznaczony na dzień 31 lipca 2013

Pełnia wiary chrześcijańskiej

»
1435
1
0
6 sierpnia 2013 »

Konferencja pielgrzymkowa - 31 lipca 2013

temat: Wierzę w Boga, który kocha.

autor: ks. Stanisław Szlijan

»
1818
1
0
31 lipca 2013 »

Dzień III: Choszczno - Bierzwnik

Moje nogi miewają się zdecydowanie lepiej (Chwała Panu!) dzięki wielkiej pomocy sióstr medycznych z punktu sanitarnego. Bez problemów przeszłam trasę, która liczyła 26 km. Było więcej czasu na postoje, gdzie zwłaszcza we wsi Zieleniewo mieszkańcy ugościli nas sytym obiadem. Moje szczecińskie bułki zjadły lisy :). Dotarliśmy do Bierzwnika dość wczesną porą, gdzie większość z nas nocowała w szkole. Ponieważ pielgrzym musi być "twardy, nie miętki", woda ze szkolnego prysznica powinna być zimna. Nie zawiodłam się i ochoczo poprawiłam sobie krążenie. Samo zdrowie!

Później pod kościołem na małej drewnianej scenie śpiewający i grający bracia, siostry i ojcowie roztańczyli większość pielgrzymów rytmami "Macareny", "kaczuch", poloneza i "belgijki", a ojcowie, zrzuciwszy sutanny, wywijali razem z nami.

Nie należę do żadnej wspólnoty kościelnej, dlatego nie znam księży z innej strony niż murów kościoła i konfensjonałów. Tutaj jestem mile zaskoczona tym jak zwyczajnymi, "równymi gościami" są kapłani. Bawią się raze z nami, śmieją się, żartują, zaczepiają, tańczą. Gdyby koloratka, pomyślałabym, że to tacy sami studenci jak ja. Dzisiejsze doświadczenie zdecydowanie skróciło mój dystans do osób duchownych.

Ksiądz też człowiek!

»
2535
52
0
1 sierpnia 2013 »

fragment przeznaczony na dzień 30 lipca 2013

I. Myśmy uwierzyli miłości (por. 1 J 4, 16) Abraham, nasz ojciec w wierze

»
1386
1
0
6 sierpnia 2013 »
Wszystkich rekordów: 347
«, powrót 1 2 3 ... 27 28 29 ... 33 34 35 dalej » Skocz do:

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

Fundacja SZCZECIŃSKA

ul. Królowej Korony Polskiej 28E, 70-485 Szczecin skr. 167, tel. 91 885 1 845, KRS 0000281775, REGON 320361925, NIP 8513012136 2018 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone